poniedziałek, 29 lutego 2016

Jesteś tylko mój - Rozdział 2

Yo!

Przepraszam, że tak długo nie pisałam, ale nie miałam weny, a potem jeszcze się rozchorowałam -.- No ale już jestem i zabieram się do pisania :D Oto i drugi rozdział opowiadania. Miłego czytania! ^^

- H-Haruhiko... S-szybciej... - błagał szesnastolatek. Na jego policzki wstąpiły rumieńce. Yasuda uśmiechnął się i przyspieszył swoje ruchy. Jego przyjaciel wydawał głośne jęki, przez co jeszcze bardziej go podniecał. Spojrzał w twarz chłopaka. Jego oczy były zamglone z rozkoszy, a usta lekko uchylone. Yasuda pochylił się nad chłopakiem, aby go pocałować. Młodszy poczerwieniał jeszcze bardziej, gdy ich usta złączyły się. Poczuł, że zachwilę dojdzie.
- Haru.. Ja d-dochodzę... - pisnął.
Yasuda także osiągał spełnienie. Doszli w tym samym czasie.

- Aaa! Co to kurna było? - krzyknął Naofumi, budząc się. - Uff.. To był tylko sen... Zaraz, cholera, o czym ja śnię? Co jest ze mną nie tak? - wrzeszczał, nie zwracając uwagi na prawdopodobnie śpiących jeszcze sąsiadów. Był cały spocony i rozpalony, ubranie kleiło mu się do ciała. Przyłożył dłoń do piersi. Jego serce biło bardzo szybko, a oddech miał nierówny.
- A co jeśli... - zajrzał w spodnie - o japier...
Jego członek stał i był twardy. Chłopak wziął głęboki oddech i opadł ciężko na łóżko. Wziął telefon do ręki i spojrzał na godzinę. Było dwadzieścia minut po dziewiątej.
- Hmm... O cholera, spóźnię się do szkoły! - Naofumi wstał i zaczął krzątać się po domu.Pobiegł do łazienki, aby wziąć szybki prysznic i się ogarnąć. Po doprowadzeniu się do porządku chwycił swoją torbę i wybiegł z mieszkania, po drodze zerkając na kalendarz. Była sobota. Chłopak wrócił się i rzucił torbę w kąt.
Co ja dzisiaj odpierdalam? Najpierw ten sen, później to... Co się ze mną dzieje? Czy... Czy ja zakochałem się... W Haruhiko?
- Nieeeee! - wydarł się. - To nie może być prawda, nie zakochałem się w nim, nie ma takiej opcji! - krzyczał tak jeszcze przez jakiś czas, dopóki nie zaschło mu w gardle. Poszedł do kuchni i postanowił napić się wody z kranu.
- Bu!
Fumi zakrztusił się. Ktoś poklepał go po plecach.
- Seya? Co ty tu robisz?

Ok, to koniec na dziś xD Mam nadzieję, że idzie to jakoś czytać i że nie ma tak dużo błędów. Za wszystkie z góry przepraszam :P I przepraszam też za to, że tak długo nic nie wstawiałam, i postaram się częściej pisać (ale nie mogę nic obiecać Olej xDD)
Dobra, to do następnej notki :D

                                                                                                                   ~ Naomi ❤

piątek, 19 lutego 2016

Jesteś tylko mój - Rozdział 1

Yo!

Oto pierwszy rozdział mojego nowego opowiadania :P Wena mnie opuściła, więc jest jak jest. Gomenasai :c

Szesnastoletni Naofumi Ito czekał na swojego najlepszego przyjaciela - Haruhiko Yasudę, który jak zwykle się spóźniał.
- Fumi - chan! Fumi - chan!
- Czemu się spóźniłeś? - Fumi udawał obrażonego.
- Fumi - chan.. Prze...pra...szam...- wydyszał Yasuda, zmęczony biegiem. - Ja...zatrzymali mnie...
- No dobra, cicho już bądź. Teraz ci odpuszczę, ale jak następnym razem się spóźnisz, to ci przywalę!
- Haha, no jasne! - Haruhiko zaczął się śmiać. Ugh.. Jaki on jest wkurzający!
-Zamknij się i chodź!
Nagle Haruhiko chwycił Fumiego za rękę.
- C-co ty robisz? - chłopak zarumienił się.
- No.. A może zamiast tu stać, ruszymy się w końcu? - odparł Haruhiko. - Ej czekaj, jesteś cały czerwony! Nie masz czasami gorączki? - przyłożył rękę do czoła chłopaka.
- Nie! Wszystko jest ok! Idziemy! - powiedział Fumi i poszedł przodem.
- Fumi! Poczekaj! - Yasuda dogonił chłopaka.
                                                                   ~*~*~*~*~*~
Późnym wieczorem Yasuda odprowadzał Fumiego do domu. Było dosyć zimno, jak na koniec marca.
- Fumi, mówiłem ci, ubieraj się cieplej! To jeszcze nie jest lato!
- Gadasz jak moja matka! A pozatym jest ciepło!
- Jasne, ciepło! Przecież widzę, że cały się trzęsiesz!
- Wcale nie!
- Ehh.. - Haruhiko ściągnął swój szal i założył go Fumiemu.
- Haruhiko...
- Co?
- Eee.. No.. Jesteśmy już blisko mojego domu, więc pójdę już sam. Dzięki, że mnie odprowadziłeś! Pa! - Fumi już chciał się odwrócić, gdy Haruhiko chwycił go za ramię.
- Haru.. - Nie dokończył, gdyż Yasuda przyciągnął go do siebie i pocałował. Chłopak szybko go odsunął.
- Do jutra. - powiedział i szybko pobiegł do domu, zostawiając Haruhiko samego. Jego serce biło szybciej, cały był rozpalony. Otworzył swoje mieszkanie i poszedł do swojej sypialni. Upadł ciężko na łóżko. Dlaczego Yasuda go pocałował? I czemu tak mu się to podobało? Miał tyle pytań, lecz żadnych odpowiedzi. Westchnął, zamykając oczy.
- Ale muszę przyznać, dobrze całuje... Yyy co? O czym ja gadam? Chyba rzeczywście mam gorączkę... - po tych słowach obrócił się na bok. Po jakimś czasie usnął.


Koniec rozdziału 1
O Boże jakie to mdłe ;-; Ale cóż, zero weny.. Może kolejny rozdział będzie lepszy xD To do drugiego rozdziału :D

                                                                                                                  ~ Naomi ❤

czwartek, 18 lutego 2016

Krótki wstęp :D

Yo!

Jestem Naomi, a to jest mój drugi blog. Serdecznie zapraszam na pierwszego, na którym będę pisać dziwne opowiadanie dla kumpeli xD
ButteryHeart.blogspot.com - oto i on :D
Na tym blogu większością notek będą romanse, a może nawet pojawi się trochę yaoi o.O
Najprawdopodobniej jutro dodam pierwszy rozdział nowego opowiadania :D
Mam nadzieję, że spodobają wam się moje opowiadania i że zostaniecie ze mną na dłużej xD To chyba wszystko, co chciałam napisać ^^
   
                                                                                                                          ~ Naomi ❤