wtorek, 19 kwietnia 2016

Onodera x Takano ~One Shot~

- O cholera, już tak późno?!
25 letni Onodera Ritsu zerwał się z łóżka. Dzień wcześniej wrócił do domu po północy i nie miał nawet siły, by się przebrać, więc zasnął w ubraniach. Teraz zaś biegał po domu jak oparzony, by zdążyć do pracy. Po szybkim ogarnięciu się, wyciągnął z lodówki napój energetyczny, chwycił torbę i wybiegł z mieszkania.
~*~*~*~*~*
- Onodera! Do cholery, dlaczego się spóźniłeś? - szef chłopaka był wyraźnie wkurzony.
- Taa, ciebie też miło widzieć...
A oto i mój szef - Takano Masamune.
Naprawdę, nie wiem jakim cudem tutaj trafiłem. Początkowo chciałem się dostać na dział literatury, a wylądowałem tu, w mangach shōjo*.
A najgorsze z tego wszystkiego jest to, iż okazało się, że poprzednim nazwiskiem Takano jest Saga. Kiedy byłem w liceum, wyznałem mu miłość.
I teraz, dziesięć lat później, kiedy ja już prawie o tym zapomniałem, pojawił się on, i obiecał, że znów mnie w sobie rozkocha...
- Weź to i zabieraj się do roboty!
- Dobrze szefie... - Onodera najwyraźniej nie zwracał większej uwagi na mężczyznę. Wziął plik scenopisów i zaczął je przeglądać.
Oczy same mu się zamykały, pomimo wypitego energetyku. Rozejrzał się powoli po sali. Jak zawsze, wszystko mieniło się od brokatu, wszędzie było pełno różu.
A to wszystko przez Takano, który sądzi, że żeby wczuć się w czytelniczkę, trzeba znaleźć się w jej otoczeniu. Jednak pomimo tego wszystkiego, nikt nie był zadowolony. Co tu się dziwić, wszyscy tu byli facetami, a do tego był koniec cyklu. Teraz było najwięcej roboty. Wszyscy wokoło mieli wory pod oczami, a smród był nie do wytrzymania. Najwyraźniej nie kąpali się parę dobrych dni.
- Aaah! Praca edytora jest taka ciężka! - jeden z pracowników - Shouta Kisa - jęknął.
- Ritsu! Możesz to zanieść do drukarni? Została niecała godzina, a ja mam jeszcze dużo do zrobienia!
- Dobra! Daj to. - chłopak odebrał kopertę od kolegi i wybiegł z sali.
Wszedł do windy i już chciał jechać, gdy ktoś zatrzymał drzwi ręką.
- Stój! Jeszcze ja.
O nie.
- Onodera? Co ty tu robisz? - spytał Takano.
Nie mogę zostać z nim sam na sam.
- Etto... Etto*... Zapomniałem czegoś!
Chłopak chciał wyjść z windy, lecz Masamune chwycił go za ramię i wciągnął spowrotem. Drzwi zamknęły się i nastała grobowa cisza. Nagle Takano zbliżył się do niego i złożył na jego ustach pocałunek. Onodera zarumienił się i odepchnął go.
- C-co ty se robisz? - spytał cichym głosem.
- Przyjdź dzisiaj do mnie.
- C...co?
-  Mówię, że masz dziś do mnie przyjść. Nie masz niczego w planach, prawda?
- No.. Nie...
- No właśnie.
Nagle winda się otworzyła. Wychodząc, Takano przejechał ręką po włosach chłopaka. Uśmiechnął się pod nosem i wszedł do jakiejś sali.
Ritsu przyłożył rękę do miejsca, w którym przed chwilą znajdowała się dłoń Masamune.
Dlaczego jego dotyk jest taki przyjemny? Eee, zaraz! O czym ja myślę? Muszę się skupić na pracy!
Winda nareszcie dojechała na miejsce. Onodera wybiegł z niej i pognał do drzwi frontowych. Nagle kogoś zauważył. Był to jeden z najlepszych pisarzy - Akihiko Usami*.
Chłopak zatrzymał się gwałtownie.
- Usami - san! Co pana tu sprowadza?
- Muszę spotkać się z Aikawą. Wiesz może, gdzie ona jest?
- Nie... Przepraszam..
- A dobra, poszukam jej...
- O Boże, muszę lecieć! Mam pół godziny, na dotarcie do drukarni! Do widzenia! - Onodera wybiegł z budynku i nie tracąc czasu pognał do drukarni.
~*~*~*~*~*
-  Dzień dobry! Przepraszam za spóźnienie, proszę to wydrukować! - Zdyszany chłopak podał jednej z pracownic kopertę.
- Na ostatnią chwilę! Następnym razem tego nie wezmę!
- Przepraszam! - Onodera ukłonił się.
Po wydrukowaniu chłopak włożył wszystko w aktówkę i wyszedł z budynku. Nagle dostał sms-a.
Tu Hatori. Idź już do domu, przefaksujesz mi te scenopisy. Takano powiedział, że nie musisz już przychodzić. Masz tylko być w domu o 17.
Onodera westchnął i ruszył do domu. Miał zamiar zamknąć się w mieszkaniu i nie wpuścić swojego szefa. Spojrzał w lekko już poróżowiałe niebo. Słońce powoli chyliło się ku horyzontowi, zaczynało też robić się zimniej. Chłopak zadrżał, gdy zawiał wiatr, bowiem nie wziął z domu płaszcza.
Naciągnął rękawy bluzy i szybkim krokiem zaczął iść w stronę swojego mieszkania.
~*~*~*~*~*~*
Pech chciał, że Takano mieszkał tuż obok niego. Chłopak wysiadł z windy i podbiegł do swoich drzwi. Wyciągnął z torby klucze i otworzył mieszkanie. Nagle usłyszał skrzypienie. Gwałtownie się odwrócił i ujrzał Masamune'go.
Chwycił za klamkę i wpadł na korytarz. Chciał zamknąć drzwi, lecz mężczyzna zablokował je stopą.
- Onodera! Otwórz te pieprzone drzwi! - krzyknął, łapiąc za klamkę ręką.
- Nie! Spierniczaj stąd, bo wezwę policję! - chłopak zagroził mężczyźnie, lecz ten nie dawał za wygraną.
- No dalej!
- Wal si... - nie dokończył, gdyż jego szef pociągnął drzwi, sprawiając że Ritsu wpadł prosto w jego ramiona.
Zarumienił się i chciał odepchnąć mężczyznę, ale ten przytrzymał go i zamknął drzwi od jego mieszkania.
- Miałeś przyjść do mnie. Nie wymigasz się tak łatwo.
- Nosz kurna, znowu to samoo... A potem mnie przez tydzień dupa boli... - jęknął młodszy, spuszczając głowę.
- Nie przesadzaj. Ostatnio jęczałeś i szeptałeś moje imię, prosząc o więcej.
- Wcale nie, ty stary zboczeńcu! Nie wiem, co ci siedzi w tej twojej popapranej główce, ale nie myśl sobie, że możesz bezkarnie molestować innych i wymyślać jakieś nierealne historie z tym związane!
Takano wziął go na ręce i zaniósł do swojej sypialni. Rzucił chłopaka na łóżko i zaczął rozpinać swoją koszulę. Młodszy chciał się wyrwać, lecz nie udało mu się. Mężczyzna ściągnął z niego bluzę wraz z podkoszulkiem, przez co obaj byli w połowie nadzy. Potem namiętnie pocałował go w usta, na co Ritsu zareagował rumieńcami na policzkach. Starszy zaczął składać drobne pocałunki na ciele chłopaka, gdzieniegdzie zostawiając malinki.
Jednym szybkim ruchem zsunął jego spodnie oraz bokserki i nie zważając na protesty, wziął jego męskość do ust. Zaczął delikatnie ssać czubek penisa chłopaka, który poczuł dreszcz przechodzący po jego ciele.
- T-Takano... Ahh! Przestań! - jęknął, gdy starszy wziął go całego do buzi. Wił się z przyjemności, zaciskając palce na poduszce. Po krótkim czasie doszedł. Takano połknął jego nasienie i oblizał wargi. Nie zwlekając dłużej, zaczął rozpinać rozporek. Ściągnął bieliznę i nachylił się do ucha uległego.
- Wchodzę. - szepnął i spojrzał mu w oczy.
- C-co? Nie! - zaprotestował Ritsu, lecz Takano nie zwrócił na niego uwagi. Powoli zbliżał się do jego dziurki, by w końcu delikatnie włożyć w nią swojego członka.
Chłopak jęknął z bólu i spiął się. W kącikach jego oczu pojawiły się łzy.
- Rozluźnij się - mężczyzna odgarnął włosy z twarzy młodszego.
- N-nie mogę!
Takano westchnął i chwycił jego penisa w dłoń. Zaczął nią poruszać w górę i w dół, w coraz szybszym tempie. Po chwili poczuł, że chłopak się rozluźnił i mógł się swobodnie w nim poruszać. Pozwolił mu dojść, po czym włożył dwa palce do jego ust.
Wciąż zawstydzony chłopak zaczął je delikatnie ssać. Po raz pierwszy poczuł smak swojej spermy. Nie była specjalnie dobra, ale zła też nie.
Masamune uśmiechnął się, widząc reakcję chłopaka i zaczął się szybciej poruszać. Chwilę później obaj już prawie osiągali spełnienie.
- S-senpai... Ahh! - Ritsu doszedł jako pierwszy. Takano skończył zaraz po nim.
- Doszedłem w środku. Przepraszam.
 Onodera nie odpowiedział, tylko wstał i skierował się w stronę łazienki. Doskonale znał układ mieszkania Takano, gdyż często tu bywał zarówno w sprawach  służbowych, jak i prywatnych. Wszedł pod prysznic i już chciał odkręcić wodę, gdy poczuł, że coś spływa mu po udzie. Oczywiście było to nasienie jego szefa. Chłopak wzdrygnął się i zaczął czyścić obolałe miejsce. Sięgnał ręcznik z wieszaka i obwinął się nim. Potem wrócił do sypialni, gdzie zastał Masamune'go siedzącego na łóżku i palącego papierosa.
- Gdzie są moje ciuchy? Chcę już iść. - powiedział beznamiętnym tonem, nie patrząc na mężczyznę. Miał już dosyć ciągłego wykorzystywania go przez tego faceta. A jednak coś w środku niego nie chciało protestować. Za każdym razem, gdy Takano zabierał go do sypialni, niby protestował, lecz tak na prawdę chciał, aby go dotykał. Jego dotyk był taki przyjemny. Gdy tylko go dotknął, od razu cały się rumienił. Czy to miłość? 
- Nie ma. Zostajesz tutaj i nie ma, że nie. - odparł Masamune, gasząc papierosa. Chwycił chłopaka za nadgarstek i pociągnął do siebie. Onodera wtulił się w jego tors.
- Takano?
- Hmm?
- J-ja... Ja... - zająkał się młodszy.
- No co? Wykrztuś to w końcu! - mężczyzna zdenerwował się.
- Ja chyba cię kocham idioto! - krzyknął Ritsu. Jego policzki tym razem przybrały prawie purpurowy odcień. Odwrócił wzrok, zaś Takano zamrugał z zaskoczenia.
- Ja ciebie też. - te trzy proste słowa wywołały mimowolny uśmiech na twarzy Onodery. Chłopak nieśmiało zbliżył się do mężczyzny i złożył na jego wargach krótki pocałunek. Potem jeszcze bardziej wtulił się w Masamune. Trwali tak przez chwilę, aż w końcu mężczyzna ścierpł. 
- Ritsu... Ej Ritsu! - zawołał. Po chwili zrozumiał, że Onodera zasnął. 
- Dzieciak.. - powiedział, lecz na jego usta wkradł się uśmieszek. Przełożył chłopaka delikatnie na poduszkę i sam ułożył się do snu.
~*~*~*~*~*~*
No nareszcie! Oto i mój pierwszy one - shot! Gomene, że tak długo nic nie wstawiałam, ale moja wena się chyba na mnie obraziła, czy coś. Ale widzę, że Yarumio też wszystko olała xD I tak btw, dziękuję za 400 wyświetleń! Może dla niektórych nie jest to dużo, lecz dla mnie tak. Rozpierniczacie system, kochani :D Myślę, że na 500 wyświetleń napiszę jakiś specjalny one - shot. I Yarumio pomęczę xD I mam małe ogłoszenie - w związku z brakiem weny, tymczasowo zawieszam opowiadanie "Jesteś tylko mój". Obiecuję, że dokończę je, jak tylko będę mogła. Myślę że to tyle na dzisiaj, mam nadzieję że wam się podobało i że idzie to w ogóle czytać xD To do następnej notki :D
                                                                                                                ~ Naomi ❤


*Mangi shōjo - mangi dla dziewczyn.
*Akihiko Usami - pisarz są "Junjou Romantica"
Te przypisy są chyba najbardziej dla Yarumio, bo ona się w niczym nie orientuje, jeśli chodzi o yaoi xD

PS. Anime - Sekaiichi Hatsukoi, jakby coś :D

5 komentarzy:

  1. świetny blog! same zaczynamy dopiero przygode z blogiem wiec jak chcesz to wpadnij http://yuojami.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Na pewno zajrzę w wolnym czasie. Ostatnio jakoś odechciało mi się pisać, ale jak przeczytałam te dwa komentarze, to aż miło mi się zrobiło i zamierzam coś niedługo napisać :D

      Usuń
  2. Trafiłam na twojego bloga praktycznie przypadkiem, przewalając wszelkie blogi yaoi, na jakie się natknęłam i nie żałuję. Piszesz naprawdę dobrze i z chęcią będę czytać dalej (choć na razie muszę się cofnąć do wcześniejszych notek).
    W wolnej chwili zapraszam również do mnie. (Niech cię nie przeraża ilość rozdziałów. Jestem nawet skłonna streścić..)
    believe-in-something.blog.pl

    ~Arco Iris

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście wpadnę :D Jakoś straciłam chęć do pisania, myślałam, że nikt tego nie czyta. Myślałam nawet nad skasowaniem bloga, ale gdy zobaczyłam te miłe komentarze, po prostu przestałam tak myśleć. Naprawdę, czuję się tak wspaniale! Mam ochotę śpiewać i tańczyć z radości xD Chyba w końcu coś dodam, bo zachęciliście mnie.
      Dziękuję, dziękuję za to, że jesteście ❤

      Usuń
  3. 35 years old Senior Editor Jamal Brumhead, hailing from Brossard enjoys watching movies like "Outlaw Josey Wales, The" and Shooting. Took a trip to Phoenix Islands Protected Area and drives a Ferrari 250 GT LWB California Spider. ponizsza strona

    OdpowiedzUsuń