Dobta to będzie trochę złe..... Nie będe już robiła tych kropek bo to trochę czasu zajmuje xD
Gdy zerwał z niego koszulę poczuł gorąco mimo, że była to końcówka zimy. Zabierał się właśnie za jego spodnie gdy usłyszał auto. Zaciągnął go do lasu, a sam wyszedł po rower, który został na jezdni. Wacław* skorzystał ze sytuacji i uciekał ile sił w nogach. Niestety jego przeciwnik, a raczej napastnik posiadał rower. Zajechał mu drogę i zaprowadził w głąb lasu, po czym otumanił go gałęzią. Wszystko potoczyłoby się jak z górki, gdyby nie to, że Wacław był z psem, który wgryzł się w spodnie rowerzysty. Warto wspomnieć, iż Wacław wiedział, że jego pies jest GEJEM. Zawsze nosił scyzoryk w bokserkach, więc oderwał psa i zaczął posuwać ręką...
Hehe kunic
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz