czwartek, 24 marca 2016

Jesteś tylko mój - Rozdział 6

Yo!

Postanowiłam coś napisać. Oliwia nic nie pisze, więc ja muszę xD

Po ucieczce z domu Yasudy, Fumi nie wrócił do siebie. Bał się, że może tam być Haru.
Co to miało być? Czemu on gada takie dziwne rzeczy? Już sam nie wiem, co o tym wszystkim myśleć...
- Uważaj jak łazisz, dzieciaku! - Fumi wpadł na jakiegoś mężczyznę.  
- Przepraszam...- wymamrotał. Facet tylko prychnął i poszedł w swoją stronę. Nagle chłopak usłyszał głos.
"Uwaga wszyscy fani! Nowa manga 'Za Kan',* autorstwa wielkiego Ijuuina Kyo* jest już w sklepach! Dla pierwszych pięciu osób dołączona zostanie unikatowa, oryginalna zawieszka do telefonu!.."
- Że coo?Unikatowa, oryginalna zawieszka do telefonu 'Za Kan'a'?
Suuper! Muszę ją mieć! - Fumi oderwał się od telewizora i czym prędzej pognał do najbliższego sklepu z mangami. Zdyszany wpadł do środka.
- Przepraszam?! Jest najnowszy tomik mangi 'Za Kan'?
- Hmm... Niech No spojrzę... Tak, jest. Gratuluję! Jest pan piątą osobą, która kupiła tę mangę, więc wręczam panu tę oto zawieszkę do telefonu.
- Ułaa! Super! - Fumi aż podskoczył ze szczęścia. zapłacił za tomik i wyszedł ze sklepu. Od razu przyczepił sobie ozdobę do telefonu.
Nie wierzę, że mi się udało! Może ten dzień jednak nie będzie taki zły!
Chłopak postanowił jeszcze wstąpić do marketu aby kupić coś na obiad.
Wybrał pierwszą lepszą mrożonkę i cały w skowronkach opuścił sklep.

Po piętnastu minutach drogi nareszcie dotarł do domu.
Przed swoim mieszkaniem zatrzymał się.
A co jeśli Seya tam jest?
Niepewnie chwycił za klamkę, lecz nic się nie stało. Drzwi były zamknięte. Chłopak lekko spanikował, gdyż przypomniało mu się, że przy ucieczce nie zabrał kluczy.
Chyba będę musiał na niego poczekać..
Mam nadzieję, że nie będzie się znowu do mnie dobierał...
Fumi westchnął i usiadł na wycieraczce. Poczuł pod sobą coś twardego. Były to klucze. Otworzył mieszkanie i zdjął buty. Postanowił zanieść zakupy do kuchni. Na jednym z blatów zobaczył karteczkę.
Musiałem wyjechać do pracy, mam nadzieję że sobie poradzisz. Kocham Cię - Seya.
'Kocham cię'? W jakim sensie? Co to ma być?
Fumi położył siatkę na szafce i wyciągnął zakupy. Mrożonkę schował do zamrażalnika. Naszła go ochota na herbatę. Stanął na palcach, aby wyciągnąć pudełeczko z szafy. 
- Już prawie, już... - chłopak wyciągnął rękę. Musnął końcówkami palców opakowanie.
Nagle wszystko runęło wprost na niego. Chłopak leżał teraz na ziemi, przykryty różnymi produktami. Lekko zdenerwowany wstał i podniósł torebkę zielonej herbaty. Już sięgał po kubek, lecz ten wyślizgnął mu się z ręki i z głośnym trzaskiem rozbił się o podłogę.
- No żesz... - chłopak nie wytrzymał. Zostawił cały bałagan i poszedł do swojej sypialni. Walnął się na łóżko i wyciągnął telefon. Mimowolnie uśmiechnął się, gdy zobaczył zawieszkę. Postanowił przejrzeć Facebooka i sprawdzić pocztę. 
- Że coo?! - krzyknął. - Sześćdziesiąt dziewięć** nowych wiadomości? I wszystkie od Haruhiko!
'Kocham cię', 'Fumi, gdzie jesteś?', 'Odpisz', 'Nieważne, już do cb idę'...
Chłopak zamrugał ze zdziwienia. 'Idę do cb'?
- Jak too?! - Fumi zerwał się z łóżka i pobiegł na dół. Akurat usłyszał pukanie. Uchylił lekko drzwi, lecz nie zwolnił łańcucha.
- Kto ta... - chłopak chciał szybko zatrzasnąć drzwi, lecz Yasuda chwycił je dłonią.
- Fumi, wpuść mnie - powiedział twardym tonem.
- Nie! Idź sobie! - nastolatek wciąż próbował zamknąć drzwi, lecz na próżno. Haruhiko chwycił dłoń młodszego i przyciągnął go do siebie.
- Wpuść mnie. - Fumi w końcu się poddał i otworzył. Chciał uciec na górę, lecz silne dłonie Yasudy złapały go i przywarły do ściany.
- Co ty robisz! Puść mnie! - zaprotestował chłopak, lecz ten go nie słuchał. Jedną ręką zaczął pieścić sutki Fumi'ego, a drugą zaś włożył w jego bokserki. Chwycił jego penisa w dłoń i zaczął nią poruszać w górę i w dół. Nastolatek jęknął, próbując się wykręcić. Na jego policzki wstąpiły rumieńce.
- P-pu.. Ahh! - Fumi doszedł, po czym osunął się na ziemię. Yasuda wyciągnął rękę z bokserek chłopaka i oblizał palce.
- Jesteś uroczy - powiedział. Zaczął rozpinać swoją koszulę. Zbliżył się do ucha Fumi'ego i przygryzł je. Młodszy zadrżał, lecz szybko odepchnął Haruhiko.
- Przestań! N-nie chcę! Czemu mi to robisz? - chłopak miał w oczach łzy.
- Bo cię kocham. Jesteś tylko mój.
Zapamiętaj to sobie. Jesteś moją własnością.
- J-ja... Ja nie jestem rzeczą! - krzyknął Fumi. Łzy płynęły mu po twarzy, głos drżał. Yasuda przyciągnął go do siebie i objął.
- Nie dotykaj mnie, zboczeńcu!
Plask.
Chłopak spoliczkował Haru. Skulił się odruchowo i zakrył usta. Yasuda otrząsnął się i chwycił młodszego za policzki. Spojrzał mu głęboko w oczy i namiętnie pocałował, ściagając tym samym jego koszulkę. Fumi szarpał się, lecz Haruhiko był za silny. Gdy już się od siebie oderwali, chłopak nie miał już siły więcej protestować.
- I-idź już.. Proszę... - pisnął resztkami sił. Yasuda odsunął się od niego i pogłaskał po głowie.
- Przyjdę tu jutro.
Po tych słowach wstał i wyszedł, zostawiając pół - nagiego Fumi'ego samego. Chłopak oddychał nierówno, jego serce biło bardzo szybko. Nastolatek nie miał już siły nawet wstać, więc leżał na zimnej  podłodze i próbował się uspokoić. Nawet nie spostrzegł się, kiedy zasnął.
~*~*~*~*~*~

Na dzisiaj to tyle. Uwierzcie mi, że pisałam to prawie tydzień -,- Niestety nic mi nie przychodziło do głowy. Kurde, Oliwia ja cię zabiję... Miałaś pisać notki. Wszystko super, tylko gdzie one są? xD No cóż...
Już po świętach, lecz życzę wam
Wesołych Świąt Wielkanocnych i mokrego dyngusa :D I oczywiście dobrych jajeczek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Przepraszam, że tak późno, lecz przez całe święta nie miałam dostępu do internetu. Dopiero dziś to wstawiam xD  I jeśli ktoś to wogóle czyta, to można zostawić po sobie komentarz :D Nie wstydzić się 😂 Dobra, to do następnej notki!

                                            ~ Naomi ❤

*Za Kan - manga z Junjou Romantica.
*Ijuuin Kyo - autor 'Za Kan'a'. Kto oglądał Junjou, ten wie :D
**sześćdziesiąt dziewięć - ( ͡° ͜ʖ ͡°)
XD

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz